Prace badawcze w informatyce? Da się!

Branża IT rozwija się niezwykle dynamicznie. To właśnie badania mające na celu zaimplementowanie najnowszych technologii z tej dziedziny w innych gałęziach gospodarki są pożądane przez instytucje, które udzielają dofinansowania.

Perspektywa finansowa 2014-2020, jak i założenia na kolejna lata, mają na celu wsparcie w zakresie rozwoju i badań. Sektor B+R należy do kluczowych obszarów wspieranych przez Unię Europejską. Do priorytetów należy rozwój unijnej gospodarki opartej na wiedzy i innowacji [1].

Prace badawcze jeszcze kilka lat temu kojarzyły się bardzo często z eksperymentami podejmowanymi przez naukowców w białych kitlach, siedzących w laboratorium i analizujących różnego rodzaju substancje w probówkach. Jednak ten stereotyp odszedł w zapomnienie i ustąpił miejsca naukowcom z dziedziny IT, analizującym m.in. algorytmy sztucznej inteligencji.

Jak wynika z Raportu płacowego Hays dla branży IT Contracting, branża IT od wielu lat pozostaje jednym z najprężniej rozwijających się segmentów rynku [2]. Dobra kondycja całego rynku IT wynika z co raz to większego znaczenia rozwiązań mobilnych oraz usług w chmurze, przekładając się na rozwój nowoczesnych technologii.

Zaznaczyć należy, że specyfika projektów w obszarze IT jest szczególna, ponieważ w głównej mierze efekty działań są niematerialne. Tym samym trudno jest określić, które działania realizowane w IT można zakwalifikować jako działalność B+R, a które są jedynie rutynowymi pracami informatycznymi.

Prace B+R czy rutynowe działania w zakresie oprogramowania?

Czym są w ogóle prace badawcze? Jaki zakres działań w projektach informatycznych może zostać nazwany stricte badaniami? Na te pytania odpowiedź znajduje się m.in. w podręczniku Frascati, opublikowanym przez OECD. W myśl tego dokumentu prace badawcze i rozwojowe muszą być zawsze ukierunkowane na nowe odkrycia, oparte na oryginalnych koncepcjach (i ich interpretacji) lub hipotezach [3].

Stanowisko instytucji, które dofinansowują prace B+R w branży IT jest jasne – wszystkie czynności muszą mieć charakter badawczy, a nie rutynowy. Oznacza to, że do działalności B+R zakwalifikować można:

  • tworzenie nowych systemów operacyjnych lub języków,
  • projektowanie i wdrażanie nowych wyszukiwarek opartych na oryginalnych technologiach,
  • działania zmierzające do rozwiązywania konfliktów w ramach sprzętu lub oprogramowania w oparciu o proces reorganizacji systemu lub sieci,
  • tworzenie nowych lub bardziej wydajnych algorytmów w oparciu o nowe techniki,
  • tworzenie nowych i oryginalnych technik szyfrowania lub zabezpieczeń. [3]

Przy konstruowaniu koncepcji projektu należy zwrócić uwagę, żeby poszczególne zadania nie zawierały czynności rutynowych związanych z oprogramowaniem. Według podręcznika Frascati czynności rutynowe „obejmują prace nad zmianami związanymi z konkretnym systemem lub programem, który był publicznie dostępny przed rozpoczęciem prac” [3].

W związku z tą definicją do czynności rutynowych, a więc wykluczonych z dofinansowania, należą:

  • tworzenie aplikacji biznesowych i systemów informatycznych na podstawie znanych metod i istniejących narzędzi informatycznych,
  • dodawanie funkcjonalności dla użytkownika w istniejących programach użytkowych (w tym podstawowe funkcje związane z wprowadzaniem danych),
  • tworzenie stron internetowych lub oprogramowania przy użyciu istniejących narzędzi,
  • stosowanie standardowych metod szyfrowania, weryfikacji bezpieczeństwa i testowania integralności danych,
  • dostosowanie produktu do konkretnego zastosowania, chyba że w trakcie tego procesu wytworzona zostanie wiedza, która znacząco ulepszy program podstawowy [3].

Działalność B+R związana z oprogramowaniem posiada charakter badawczy

Technologie informatyczne odgrywają dominującą rolę w niemal każdej działalności innowacyjnej i w dużej mierze opierają się na działalności badawczej i rozwojowej. Dobrze ułożone, dopracowane etapy badawcze w projekcie gwarantują zaklasyfikowanie go jako B+R. Warunkiem jest to, żeby celem projektu było wyeliminowanie elementu naukowej lub technicznej niepewności, a końcowy efekt projektu doprowadzić ma do dokonania postępu naukowego lub technicznego.

Aby dana działalność mogła zostać zaklasyfikowana jako działalność badawcza i rozwojowa, konieczne jest łączne spełnienie pięciu podstawowych kryteriów:

I. Ukierunkowanie na nowe odkrycia – pozyskanie nowatorskiej wiedzy.

II. Opieranie się na oryginalnych, nieoczywistych koncepcjach i hipotezach, możliwych do przebadania i zastosowania w produkcie końcowym.

III. Planowanie i budżetowanie – koncepcja projektu, jego harmonogram i wydatki.

IV. Prowadzenie do wyników, które mogą być odtwarzane (możliwa do przeniesienia lub odtworzenia).

V. Niepewność co do ostatecznego wyniku (nieprzewidywalna).

Rozwój najnowszych technologii umożliwia badania w obszarze IT w tym celu, aby zaimplementować je w różnych branżach: medycznej, finansowej, spożywczej etc. W tym celu niezbędne jest prowadzenie prac badawczo-rozwojowych, które pomogą zweryfikować możliwość integracji sektora IT z innymi sektorami gospodarki. Pomocne w tym zakresie są dotacje na projekty badawcze.

Na przestrzeni kilku lat przyczyniliśmy się do sukcesów wielu przedsiębiorców z całej Polski. Pozyskane dofinansowanie przez te firmy przeznaczono m.in. na opracowanie platform i aplikacji opartych na najnowszych technologiach, wykorzystujących m.in. sztuczną inteligencję. Posiadamy doświadczenie i znamy się!

[1] http://ec.europa.eu/research.

[2] Rynek IT- Stabilizacja z dobrą perspektywą, dostępny na www. hrpolska.pl.

[3] Podręcznik Frascati 2015, ZALECENIA DOTYCZĄCE POZYSKIWANIA I PREZENTOWANIA DANYCH Z ZAKRESU DZIAŁALNOŚCI BADAWCZEJ I ROZWOJOWEJ.

sukces w RPO Śląskie 3.2! - Pozyskanie funduszy z nowego programu

Sukces w RPO Śląskie 3.2!

Miło nam poinformować, że do grona beneficjentów środków UE dołączyły kolejne firmy, tym razem ze Śląska. W gronie szczęśliwych przedsiębiorstw znalazł się nasz Partner, któremu pomagaliśmy przy formułowaniu wizji inwestycji oraz przy sporządzeniu dokumentacji aplikacyjnej w ramach konkursu 3.2. Innowacje w MŚP. Efektem wspólnej pracy jest dofinansowanie w wysokości prawie 3 mln złotych. Pieniądze te umożliwią realizację przedsięwzięcia opiewającego na ponad 10 mln zł!
Gratulujemy!

Jeśli chcesz dołączyć do grona firm, których pomysły będą rekomendowane do dofinansowania, to nie ma lepszej okazji! Kolejny nabór w tym atrakcyjnym działaniu rozpoczyna się już w tym miesiącu.
Zapraszamy do kontaktu!

Skąd wziąć pieniądze na realizację projektu?

Prowadzisz własną firmę? Zarządzasz przedsiębiorstwem lub odpowiadasz za finanse spółki? Jeżeli tak, to doskonale wiesz jak z wieloma trudnymi decyzjami należy się zmierzyć. Jedną z nich jest obranie kierunku rozwoju, a inaczej mówiąc inwestowanie.

Chcesz przeżyć? Inwestuj!

W dobie zmożonej konkurencji na rynku, przedsiębiorcy muszą stale zabiegać o klientów. W tym celu konieczne jest nieustanne dostosowywanie się do zmiennych warunków rynkowych, a niejednokrotnie wyprzedzanie trendów. Aby jednak było to możliwe, przedsiębiorstwa muszą stale się rozwijać dokonując przemyślanych inwestycji.

A może dotacja?

Inwestycja może być rozpatrywana w wielu kategoria. Inwestycja w pracowników, inwestycja w maszyny, inwestycja w wizerunek firmy. Przykładów można mnożyć, jednak każdy rodzaj inwestycji wiąże się z wydatkami. A zatem skąd wziąć finanse?

Chyba nie ma takiego przedsiębiorcy, który by nie słyszał o dofinansowaniu unijnym. Jest to bardzo atrakcyjna forma wsparcia wszelkiego rodzaju przedsięwzięć, dzięki którym możliwe jest realizowanie szerokiego spektrum projektów. Oprócz korzyści wynikających z przeprowadzenia inwestycji, beneficjent otrzymuje częściowe pokrycie ponoszonych wydatków. Ile? To już zależy od wielu czynników, jednak niezależnie od wielkości wsparcia zawsze lepiej otrzymać choćby przysłowiową „złotówkę” niż zero.

Unia dokłada, ale nie wszystko

No tak, dostaję częściowe wsparcie, ale co z resztą? Pozostała część, nazywana wkładem własnym, musi zostać sfinansowana przez beneficjenta. Dodatkowo należy mieć świadomość, że bardzo wiele dotacji wpływa w formie refundacji poniesionych wcześniej wydatków, a zatem beneficjent zobowiązany jest w pierwszej kolejności do prefinansowania wydatków projektowych.

Gdzie szukać pieniędzy?

Na temat źródeł finansowania działalności można by napisać nie jeden doktorat. Współczesny rynek kapitałowy aż kipi od mnogości rozwiązań, a firmy zajmujące się udzielaniem wsparcia non stop prześcigają się z pomysłami, jak pozyskać klientów.

W praktyce wygląda to jednak inaczej, gdyż w polskim systemie gospodarczym firmy zaliczane do MŚP swoje nakłady inwestycyjne najczęściej finansują są ze środków własnych (ok. 68%).

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Raportu o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce (https://www.parp.gov.pl/storage/publications/pdf/2019_07_ROSS.pdf)

Zyski zatrzymane i dopłaty do kapitału

Środki własne rozumiane są jako aktywa należące do przedsiębiorstwa, którymi może swobodnie rozporządzać. Ich pochodzenie wynika z dwóch podstawowych źródeł:

  1. z zysku zatrzymanego oraz
  2. z dopłat do kapitału.

Zysk zatrzymany powstaje w trakcie prowadzonej działalności i jest efektem nadwyżki przychodów na kosztami. Sęk w tym, że powstałe nadwyżki zostają w przedsiębiorstwie w postaci aktywów (najczęściej w postaci środków pieniężnych), a zatem ich przeznaczeniem jest zwiększać wartość firmy. Inaczej mówiąc są to zyski, które nie zostały wypłacone właścicielom/udziałowcom.

Stan środków pieniężnych w firmie można również zwiększyć poprzez zwiększenia kapitałów. Może to być dopłata do kapitału podstawowego lub pozostałych. W tym celu właściciele/udziałowcy „dofinansowują” działalność, ale także zwiększają swoje zaangażowanie w firmie.

Oba opisane przypadki mają miejsce wtedy, gdy przedsiębiorstwo ma możliwości generowania środków, lub właściciele/udziałowcy mogą i chcą przeznaczyć swoje prywatne środki na firmę. Ale co w pozostałych przypadkach?

Kredyt zawsze na posterunku?

Jak wynika z raportu, kolejnymi – po środkach własnych – najczęściej wykorzystywanymi źródłami finansowania inwestycji są kredyty i pożyczki. O ile nie wszystkie przedsiębiorstwa miały do czynienia z funduszami europejskimi, nie ma przedsiębiorcy, który obyłby się bez banku. Rzecz jasna bank ma bardzo wiele funkcji oraz posiada szeroki zakres usług, jednak najważniejszą z nich jest udzielanie kredytów. To właśnie ta funkcja sprawia, że banki są takie wyjątkowe, a wiele przedsiębiorstw może prosperować.

Jednocześnie należy zaznaczyć, że udzielanie kredytów zgodnie z prawem zarezerwowane jest tylko dla banków. Dlaczego więc przedsiębiorcy tak często korzystają z kredytu? Wpływ mają na to dwa czynniki: bank jest instytucją zaufania publicznego oraz oferuje względnie korzystne warunki finansowania.

Swój udział w popularności kredytów ma również zasada niedostępności – oznacza to, że kredyt nie jest przeznaczony dla wszystkich potencjalnych kredytobiorców. Bank zgodnie z art. 69 Prawa bankowego zobowiązany jest do badania zdolności kredytowej Wnioskodawcy – czyli kredyt mogą otrzymać tylko podmioty, które takową zdolność posiadają. Jest to jeden z czynników, który ogranicza użycie tego źródła.

Innym czynnikiem zniechęcającym do zaciągnięcia kredytu jest konieczność raportowania swojej działalności oraz ustanowienie odpowiednich zabezpieczeń spłaty kredytu. Kredyt bankowy jest zatem z jednej strony kuszący, z drugiej strony wymaga ograniczenia suwerenności Kredytobiorcy.

Pożyczka również w cenie

Bardzo podobnym instrumentem finansowym jest pożyczka. Podstawową różnicą w porównaniu z kredytem jest to, że pożyczka regulowana jest Kodeksem Cywilnym. Oznacza to, że udzielenie pożyczki jest bardziej przystępne, a warunki zawarcia umowy bardziej niestandaryzowane.

Co ciekawe, pożyczka może być udzielona z założeniem „zerowych” odsetek. W praktyce jednak pozyskanie pożyczki jest droższe od zaciągnięcia kredytu – z uwagi na większe ryzyko, które ponosi pożyczkodawca.

Z reguły pożyczka udzielana jest przez osoby fizyczne, względnie podmioty, oraz instytucje finansowe, które nie mogą udzielać kredytów (choćby przez firmy leasingowe, które udzielają pożyczek leasingowych). W przypadku pożyczki należy jednak pamiętać, że dodatkowym kosztem dla pożyczkobiorcy jest podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2% wartości pożyczki.

Leasing nabiera na znaczeniu

Jeszcze inną formą finansowania inwestycji jest leasing. Jest to dość młoda forma finasowania, która do tej pory nie znalazła swojej dedykowanej podstawy prawnej. Najważniejszym założeniem leasingu jest to, że przedmiotem leasingu najczęściej są rzeczy ruchome, z których korzysta leasingobiorca, płacąc raty leasingowe na rzecz leasingodawcy.

W praktyce występuje kilka form leasingu, a  coraz większa popularność tej formy finansowania wynika z korzyści podatkowych.

Cechą wspólną powyższych form finansowania jest to, że z założenia przeznaczone są one dla podmiotów działających już czas na rynku. Ale co z stat-upami?

Aniołowie na ratunek

Masz pomysł, jesteś ambitny, chcesz działać, ale nie masz pieniędzy. Co dalej?

Nie jeden młody przedsiębiorca stawał w obliczu powyższego problemu. Wiele przełomowych pomysłów rodziło się w głowie zwyczajnych ludzi, a nie w wielkich korporacjach. Do ziszczenia swoich marzeń potrzebowali więc kapitału.

Trudna sytuacja start-upów polega na tym, że instytucje zajmujące się finansowaniem przedsiębiorstw widzą w nowoutworzonych firmach bardzo duże ryzyko. Jest bardzo mało prawdopodobne, aby taka firma mogła liczyć na wsparcie zewnętrzne. W tym przypadku na pomoc przychodzą aniołowie biznesu (business angel) oraz fundusze Venture Capital.

Najczęściej pod tymi pojęciami znajdują się osoby prywatne lub wyspecjalizowane podmioty, które inwestują w przedsiębiorstwa znajdujące się na wczesnych fazach obrotu. Oprócz wnoszonego kapitału, start-up może liczyć na doświadczenie oraz kontakty i znajomości, które niesie za sobą anioł biznesu bądź fundusz. Zazwyczaj na taki rodzaj wsparcia mogą liczyć „perełki”, czyli przedsiębiorstwa o wysokim potencjale w przyszłości.

Taki rodzaj wsparcia niesie za sobą ograniczenia. Wraz z jego otrzymaniem, znacząco traci się na suwerenności. Cena, którą płaci start-up, jest jednak wysoka i najczęściej wiąże się z utratą udziałów oraz decyzyjności w firmie.

W przypadku ubiegania się dofinansowanie unijne, należy również zbadać, czy powstanie funduszu Venture Capital nie odbyło się przy udziale środków unijnych, co może wyeliminować możliwość skorzystania z tej formy finansowania przedsięwzięcia (ryzyko podwójnego finansowania).

O jutrze zacznij myśleć już dziś

Niezależnie od tego, jakie są możliwości Twojego przedsiębiorstwa, warto planować z wyprzedzeniem. Dla nie jednego przedsiębiorstwa realizacja odpowiedniej inwestycji oznacza „być albo nie być”. Niektóre przedsięwzięcia realizuje się od ręki, inne przygotowuje latami. Żadne jednak nie prawa się powieść, jeżeli firma nie będzie posiadać wystarczającego źródła finansowania. Aby osiągnąć sukces w biznesie trzeba umieć korzystać z okazji. Bądź gotowy, by nigdy swojej nie przegapić. 

Twój projekt nie dostał dofinansowania? To nie musi być koniec! Napisz protest i wróć do gry o fundusze!

Odrzucenie wniosku o przyznanie dofinansowania z Unii Europejskiej to dla każdego przedsiębiorcy wielki zawód. Nie jest to jednak moment na załamywanie rąk, ale czas w którym warto jeszcze zawalczyć! Dokładne i rzeczowe odwołanie się od tej decyzji może pozwolić nam na dalsze spełnianie biznesowych marzeń. Jak zatem dobrze przygotować protest, przekonać oceniającego wniosek o naszym profesjonalizmie i zwiększyć szansę na pozytywne rozpatrzenie protestu?

Każda osoba, która kiedykolwiek składała wniosek o przyznanie dotacji unijnej, z pewnością odczuwała dreszczyk emocji, czekając na decyzję dotyczącą dofinansowania projektu. Wyobraźmy sobie następującą historię. Pan Jan, starający się o dotację przedsiębiorca, dostał urzędowy list. W nim zawarte było uzasadnienie nieprzyznania dotacji, wypowiedzi ekspertów odnoszące się do poszczególnych kryteriów, liczba punktów, które zdobył złożony przez niego wniosek oraz informacja o możliwości złożenia protestu. Do pisma przewodniego załączone zostały dodatkowo karty oceny, które pokazywały, ile punktów przyznano jego wnioskowi w ramach poszczególnych kryteriów.

Pan Jan po wnikliwym zapoznaniu się z pismem uznał, że nie zgadza się z częścią zarzutów kierowanych pod adresem jego projektu. Dlaczego ekspert stwierdził, że ,,projekt nie zawiera prac B+R”, skoro do projektu dołączony został plan prac B+R wraz z podziałem na etapy? Na jakiej podstawie przy kryterium innowacyjności przyznano mu jedynie dwa punkty na pięć możliwych, skoro opisanych przez niego maszyn nie stosuje żaden inny przedsiębiorca w Polsce? Według pana Jana ocena ekspertów oraz ostateczna decyzja była dla niego niesprawiedliwa. Postanowił więc skorzystać ze wspomnianego w piśmie środka odwoławczego, czyli protestu.

Zaplanuj działania

Jest to niezwykle ważny moment sporządzenia każdego pisma, gdyż odwoływanie się do wytycznych oraz złożonego w ramach konkursu projektu to często jedyne możliwości, jakie ma wnioskodawca. Powinniśmy zacząć zatem od dokładnej analizy poszczególnych zarzutów oraz rozpisania harmonogramu pracy nad protestem. Jest to o tyle ważne, że najczęściej mamy od trzech do czternastu dni na przekazanie przygotowanego dokumentu do właściwej instytucji.

Na początku pisma protestacyjnego każdy przedsiębiorca będący na miejscu pana Jana powinien zawrzeć informacje, którego projektu dotyczy poniższe pismo i dlaczego zostało sformułowane. Można to wyrazić na przykład tak: „W odpowiedzi na pismo dotyczące wyniku oceny merytorycznej obligatoryjnej dokonanej zgodnie z obowiązującymi kryteriami, tj. informacji, iż wniosek o dofinansowanie nr…”. Dalej należy poinformować o tym, co pismo będzie zawierało: potwierdzenie, że naszym zdaniem w treści złożonych dokumentów aplikacyjnych znajdują się wszystkie niezbędne informacje, pozwalające pozytywnie ocenić projekt pod względem merytorycznym. Jednocześnie należy wspomnieć o spełnieniu zaleceń instrukcji wypełniania wniosku o dofinansowanie projektu lub innego dokumentu stanowiącego wytyczne do napisania projektu, które stanowiły załącznik do dokumentacji konkursowej.

Przygotuj argumenty

Pan Jan, mając już przygotowany wstęp dokumentu i zaznaczone poszczególne fragmenty oceny Komisji Oceniającej, może przystąpić do formułowania odpowiedzi. Wyszczególnione elementy z pisma zawierającego ocenę będą stanowiły kolejne punkty, na bazie których skonstruowany zostanie protest.

Często zdarza się, że ekspert urzędu czy instytucji, która przeprowadziła postępowanie oceniające, skupia się na wyszukaniu jakiegoś elementu podlegającego ocenie w konkretnym miejscu we wniosku, choć informacja ta może być zawarta w zupełnie innej części składanej dokumentacji. Pan Jan musi zatem odpowiednio połączyć fragmenty swojego projektu i przedstawić je jako kontrargument w stosunku do zarzutów eksperta, np. w ten sposób: „W punkcie 16. została szczegółowo przedstawiona tematyka poruszona przez oceniającego (…). Ponadto w punkcie 18. w treści „…” można zauważyć, że (…). Co więcej, w punkcie 21. wnioskodawca podkreślił swoją argumentację słowami (…)”. 

Przy konstruowaniu odpowiedzi na zarzuty ekspertów korzystać można nie tylko z treści własnego projektu, ale także z wytycznych i innych dokumentów, które były wykorzystywane podczas pisania projektu, np. pisząc tak: „W punkcie 15. wnioskodawca zawarł treść(…), która w pełni odpowiada zapisom i informacjom zawartym w Instrukcji do wypełniania wniosku”. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że często rzekome błędy to w rzeczywistości efekt odmiennego postrzegania poszczególnych zapisów wytycznych. Dlatego warto pokusić się o dodatkowe wyjaśnienie lub opisanie swojego punkt widzenia. Opinia ekspertów może być bardzo lakoniczna lub w istocie nie informować o szczegółowych zarzutach, dlatego jedną z metod pisania protestu jest powołanie się na opinię eksperta i podważenie jej zasadności.

Wyobraźmy sobie, że pan Jan spotykał się w swojej odmowie z następującym zarzutem oceniającego: „Niewielkie zainteresowanie użytkowników oferowaną usługą przełoży się na słabą oglądalność serwisu, a co za tym idzie znikome zainteresowanie reklamodawców stroną Wnioskodawcy”. Odpowiedzieć na to może w takiej formie: „Na jakiej podstawie oceniający stwierdzają, że e-usługa spotka się z niewielkim zainteresowaniem? Oceniający nie podają żadnych przykładów/cytatów potwierdzających tę tezę, a zatem ocena ta jest bardzo subiektywna” lub tak: „Zdaniem Wnioskodawcy, dwu- lub trzyzdaniowe wyjaśnienia członków komisji oceniającej nie spełniają wymogu szczegółowego wyjaśnienia powodów odrzucenia wniosku. Wnioskodawca nie zgadza się z tym w lakoniczny sposób przedstawionym uzasadnieniem”.

Niejednokrotnie zarzuty ekspertów dotyczą wydatków, które są zaplanowane w budżecie projektu – stwierdzają oni, że budżet ten jest przeszacowany. Jeśli nie było takiej możliwości we wniosku albo w biznesplanie, pan Jan powinien zawrzeć w piśmie protestacyjnym szczegółowe wyjaśnienie dotyczące wyceny poszczególnych elementów lub zaprezentować komercyjne oferty w cenie zbliżonej do proponowanej w projekcie. Może zamieścić wówczas taką informację: „Dodatkowo w załączniku niniejszego protestu wnioskodawca dołącza przykładową ofertę serwera przygotowaną przez firmę opiewającą na łączną kwotę zbliżoną do przedstawionej w złożonym przez wnioskodawcę wniosku i biznesplanie”.

Bądź pewny swego, ale nie roszczeniowy

Po napisaniu całego pisma protestacyjnego, uwzględnieniu wszelkich aspektów pominiętych przez oceniających, po ukazaniu zasadności poszczególnych zapisów zgodnie z dokumentacją lub wykazaniu nierzetelności ekspertów, pan Jan powinien podsumować protest i zakończyć go prośbą o ponowne zapoznanie się z treścią wniosku wraz z jej oceną. Może to wyrazić słowami: „Podsumowując, w opinii wnioskodawcy ocena wniosku została dokonana przy nadinterpretacji poszczególnych zapisów dokumentacji, zwłaszcza wskazówek do biznesplanu, i z pominięciem poszczególnych treści dokumentacji aplikacyjnej złożonej w ramach konkursu. Wnioskodawca uprzejmie prosi więc o dokonanie ponownej oceny merytorycznej obligatoryjnej wniosku o dofinansowanie o numerze…”.

Każdorazowo przy sporządzaniu protestu musimy zastanowić się nad stylem pisania. Taktyka, której podejmie się piszący protest, musi być nastawiona na odniesienie maksymalnego sukcesu, czyli skierowania projektu do ponownej oceny. Warto się zastanowić, czy styl agresywny, zarzucający niekompetencje oceniających, to odpowiedni kierunek. Ponadto agresywnie, odbiorca protestu może odebrać nie tylko wprost stawiane zarzuty, ale też sformułowania na pierwszy rzut oka neutralne, np. „Zdziwienie wnioskodawcy budzi stwierdzenie…” lub „Na tle powyższych zapisów nie sposób zrozumieć oceniającego. Negatywna ocena spełnienia kryterium merytorycznego obligatoryjnego jest niesłuszna, podyktowana błędnymi przesłankami”.

W przypadku protestu lepiej wybrać styl bardziej koncyliacyjny i zawrzeć w dokumencie choćby takie stwierdzenia, jak np. „wnioskodawca zgadza się, iż nie zamieścił informacji w punkcie 16., jednak informacje zawarte w punkcie 17 w pełni uzupełniają treść wniosku i odpowiadają na zarzut komisji Oceniającej”.

Tak przygotowane pismo, zawierające rzetelną odpowiedź na zarzuty komisji oceniającej, wysłać należy w określonym terminie do odpowiedniej instytucji. W ten sposób w pełni możemy wykorzystać swoją szansę i liczyć na pozytywne rozpatrzenie protestu.

ECDF Dotacje zna się na przygotowywaniu protestów. Jeśli jesteś „Janem” z powyższego artykułu, nie przygotowywałeś z nami projektu, ale szukasz wsparcia w napisaniu protestu, skontaktuj się z nami i zwiększ swoje szanse na jego pozytywne rozpatrzenie! 

Sukces w RPO Lubuskie! - Rozwój dzięki dotacjom unijnym

Sukces w RPO Lubuskie!

Wrzesień zakończyliśmy ze stoma pozyskanymi dotacjami w tym roku. W październiku (choć to dopiero sam początek miesiąca!) otworzyliśmy drugą setkę! 

Dzisiaj rozstrzygnięto wyniki inwestycyjnego konkursu RPO Lubuskie, poddziałanie 1.5.1 Rozwój sektora MŚP. Wspólne wysiłki naszych Klientów oraz nasze zaowocowały pozyskaniem dwóch dotacji na łączną kwotę ponad 3 700 000 PLN! 

Serdecznie gratulujemy!